PSL zorganizowało Okrągły Stół, żeby wypracować kompromis ws. zmian w sądownictwie. Przyszli eksperci i przedstawiciele wszystkich partii z wyjątkiem PiS. Problem w tym, że reforma w wykonaniu polityków PiS nie służy nikomu poza nimi samymi, bo umacnia niepodzielną władzę.

 Im dłużej PiS z prezydentem Dudą „reformuje” sądy, tym większy jest w nich chaos i coraz gorsza jakość ustaw. Wystarczy wspomnieć, że tylko przez dwa lata Polska spadła o 5 miejsc w światowym rankingu praworządności  World Justice Project, niezależny instytut z USA – w 2017 r. Polska zajęła 22 miejsce, w 2019 r-  już 27. Ustawy PiS nie usprawniają sądownictwa, tylko podporządkowują sędziów władzy ustawodawczej i wykonawczej, likwidując święty w demokracji trójpodział władzy. 

Prawdziwa reforma sądownictwa powinna – po pierwsze: skrócić postępowania, – po drugie: obniżyć koszty sądowe, – po trzecie: wprowadzić sędziów pokoju do prostych spraw. 7 stycznia w Sejmie zorganizowaliśmy Okrągły Stół, żeby rozpocząć dyskusję i proces wprowadzania rzeczywiście potrzebnych zmian. Złożyliśmy w Senacie projekt odpolitycznienia KRS i wprowadzający większą kontrolę społeczną. Nikt z PiS- rządzącej większości – nie przyszedł na posiedzenie, nie widać też zainteresowania projektem zmian w KRS.

Co gorsza, ze strony PiS nie widać też intencji zakończenia sporu, który w dodatku skłóca Polskę z UE. Ta polityka szukania wrogów skończy się klęską, najwięcej stracą polscy rolnicy, przedsiębiorcy, samorządy. Już wiadomo, że nasz kraj dostanie co najmniej 5 mld euro mniej na rolnictwo i 20 mld euro mniej na politykę spójności. W optymistycznym wariancie, bo coraz głośniej w Brukseli mówi się o powiązaniu wysokości dotacji z praworządnością.  Przypomnijmy, że PO- PSL wynecjowały budżet wyższy o 20 proc, za naszych czasów co czwarte euro trafiało do Polski!

Być może się powtórzę, ale napiszę to jeszcze raz: najlepszym rozwiązaniem będzie wybór nowego prezydenta. Samodzielnego, poważnie dbającego o polskie sprawy, zdającego sobie sprawę z powagi różnych sytuacji. Takim politykiem jest Władysław Kosiniak – Kamysz. Jeśli wygra obecny prezydent, przed Polską raczej pesymistyczne scenariusze.

Zostaw komentarz