Powstał KOWR. Polskim rolnictwem rządzą geodeta i socjolog

wtorek, wrzesień 12, 2017
W cieniu sporu o sądownictwo i bałaganem w szkołach po reformie edukacji przeszła rewolucja w zarządzaniu rolnictwem. Rząd PiS połączył zadania Agencji Nieruchomości Rolnych i część zadań Agencji Rynku Rolnego, tworząc jedną instytucję - Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Zmiana nie przełoży się na poprawę losu rolników, stała się jednak pretekstem do kolejnych nowych posad dla ludzi PiS.


Szefem KOWR został Witold Strobel, który rolnictwem nigdy się wcześniej nie zajmował. Z wykształcenia socjolog, z zawodu człowiek od promocji Zbigniewa Babalskiego, obecnego wiceministra rolnictwa.  W sprawie pojawia się więc wątek regionalny - kiedy Babalski był burmistrzem Ostródy, Strobel był szefem Biura Promocji Urzędu Miasta w Ostródzie. Gdy Babalski został wojewodą, Strobel jego rzecznikiem, a potem prowadził własną firmę PR. Być może jest dobrym PR- owcem, ale to nie czyni z niego fachowca od rolnictwa.

Mamy kolejny dowód, jak lekceważąco PiS traktuje polską wieś. Za rolnictwo w rządzie "dobrej zmiany" odpowiada geodeta, który nigdy wcześniej w rolnictwie nie pracował - Krzysztof Jurgiel. Nic dziwnego, że tak słabego ministra nie było w Polsce od lat. Wypłaty dopłat są wypłacane z opóźnieniem i coraz bardziej zagrożone, bo system informatyczny w ARiMR nie działa jak trzeba. Trzodę chlewną dziesiątkuje ASF, sadownicy liczą straty i nie mogą doczekać się obiecanych odszkodowań za wiosenne przymrozki. W zamian PiS podwyższył rolnikom wiek emerytalny i wprowadził zakaz sprzedaży ziemi. A minister Jurgiel ... nawet nie przychodzi na sejmowe debaty o rolnictwie.


Rolnicy już nie wierzą w podwojone dopłaty unijne, jakie PiS obiecywał im w kampanii wyborczej. Teraz chcą uproszczenia prawa, pieniędzy na skup interwencyjny produktów, dopłat bez opóźnień, pomocy w uzyskaniu odszkodowań za zniszczone plony, urzędników - fachowców, nie z nadania partii. Tymczasem PiS funduje im rozwiązanie zastępcze, czyli KOWR - nową instytucję z posadami dla Misiewiczów, Sadurskich czy córek leśniczego. 

KOWR nie pomoże rolnikom, a co najwyżej ludziom PiS w promowaniu własnych osób. Za rok, przed wyborami samorządowymi, przypomną sobie o polskiej wsi i przyjdą tu prosząc o głosy. Tym razem rolnicy już nie dadzą się nabrać.


Ostatnio na blogu

brak nowości na liście.

Czerwiec - 2018
Ni Po Wt śr Cz Pi So
  01 02
03 04 05 06
07
08 09
10 11 12
13
14 15 16
17
18
20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
czwartek, 07. czerwiec 2018
13:56 - O Ministerstwie Nierodzinności i Polityki Konfliktów
Przedstawiam Państwu nieco skróconą treść mojego wystąpienia w Sejmie w sprawie wotum nieufności wobec minister Elżbiety Rafalskiej.
środa, 13. czerwiec 2018
12:58 - Plagiat i Hipokryzja Plus, czyli jak PiS chce rozgrywać polskich emerytów
Idą wybory, więc PiS przypomina sobie o seniorach. Media informują, że rząd jeszcze przed końcem czerwca br. ma podjąć decyzję o jednorazowych dodatkach specjalnych do emerytur, a ...
poniedziałek, 18. czerwiec 2018
13:21 - Zmiana na stanowisku ministra rolnictwa. Czy tylko kosmetyczna?
Krzysztof Jurgiel, już były minister rolnictwa, właśnie podał się do dymisji. Oficjalnie z przyczyn osobistych, mniej oficjalnie z powodu braku postępów w walce z ASF. A jeszcze ni...