Nowa ordynacja to prawo zbójeckie

niedziela, listopad 19, 2017
Władysław Kosiniak - Kamysz, prezes PSL, celnie powiedział, że nowa ordynacja autorstwa PiS to projekt zbójecki. Jeśli wejdzie w życie, do samorządów wejdą tylko kandydaci partii z minimum 20 proc. poparcia. Bez szans będą społecznicy. lokalne komitety i mniejsze ugrupowania. Czy chcemy powrotu czasów, gdy władze lokalne podporządkowane były jednej partii?

 

Roczny budżet polskich samorządów to obecnie ponad 200 mld zł, z roku na rok rośnie. Choćby z tej przyczyny największe partie chcą zawłaszczyć Sejmiki, rady gmin, powiatów, urzędy prezydentów, wójtów i burmistrzów. Jeśli nowe prawo będzie obowiązywać, do samorządów dostaną się jedynie kandydaci dużych partii, które uzyskają minimum 20 proc. głosów. Powód? Ordynacja wprowadza nieduże, maksymalnie czteromandatowe okręgi w wyborach do Sejmiku  (dziś są nawet piętnastomandatowe) i likwiduje jednomandatowe okręgi wyborcze w mniejszych miejscowościach. To posunięcie wyklucza na starcie kandydatów mniejszych ugrupowań i lokalnych komitetów.

Zmiana okręgów to tylko część modyfikacji. Upartyjniony będzie nawet sam proces wyborczy. Wyborów nie będą organizować już samorządy, ale Państwowa Komisja Wyborcza, z nowym szefem podporządkowanym rządowi. Nadzorowaniem głosowania zajmą się nowi komisarze powołani przez urzędników PiS. Głosy liczyć będzie nie komisja lokalna, ale centralna.

PiS oczywiście jest pewien swego, bo przy sondażach w okolicach 40 proc. może zdobyć nawet wszystkie mandaty w okręgu. Co najwyżej jeden odda czasem PO, która oscyluje w okolicach 20 proc. W ten sposób minimum 40 proc. Polaków będzie pozbawionych własnej reprezentacji w samorządzie. Czy chcemy w Polsce samorządu całkowicie upartyjnionego?

Jedyna nadzieja w prezydencie. Wciąż mam nadzieję, że zauważy niekonstytucyjność w projekcie, nie podpisze i skieruje ewentualnie do dalszych prac. Artykuł 169 Konstytucji mówi bowiem wyraźnie, że wybory do samorządów są powszechne, równe i bezpośredn


Autorzy zmian zdecydowanie nie grają fair. Nie zmienia się reguł gry w czasie jej trwania, a każdy uczestnik powinien mieć identyczne szanse na starcie. Jeśli już wprowadzać nowe przepisy, to dopiero w kolejnych wyborach w 2022 roku. Wtedy wszystkie komitety zdążą jakoś przystosować się do zmian.

Samorządy to małe ojczyzny, z definicji nie mogą być upartyjnione. We władzach lokalnych najwięcej do powiedzenia muszą mieć zwykli mieszkańcy, nie partyjni funkcjonariusze. A jeśli już trzeba coś w ordynacji zmieniać, to najpierw powinni wypowiedzieć się na ten temat Polacy w referendum. I na pewno nowe zasady powinny obowiązywać od wyborów w 2022 roku.


Ostatnio na blogu

brak nowości na liście.

Grudzień - 2017
Ni Po Wt śr Cz Pi So
 
01
02
03 04 05 06 07 08 09
10 11 12
13
15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31  
piątek, 01. grudzień 2017
14:03 - Wolne sądy to wolne samorządy
PiS napędza się konfliktem. Po skłóceniu Polaków władze PiS zabrały się za szerzenie niezgody nawet w szeregach własnej partii. Najlepszym przykładem debata nad reformą Sądu Najwyż...
środa, 13. grudzień 2017
16:37 - Czy to rozbiór naszego województwa?
Mimo że województwo warmińsko - mazurskie jest najcenniejszym przyrodniczo regionem w Polsce, wkrótce nie będzie miało własnej Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Rząd PiS zli...