Dziś myśliwi, jutro gminy i stowarzyszenia, Nie ma naszej zgody na rozbiór samorządów

piątek, luty 23, 2018
Rząd przygotował zamach na Polski Związek Łowiectwa. Łowczego krajowego wybierać ma minister środowiska, a nie myśliwi, jak było od 95 lat istnienia PZŁ. Dziś myśliwi, jutro wędkarze, działkowcy i wszelkie inne organizacje. Wygląda na to, że w Polsce 2018 każdy związek i każde stowarzyszenie muszą być zarządzane przez partyjnych funkcjonariuszy z centrali w Warszawie...

Przez 95 lat istnienia Polski Związek Łowiectwa sam się finansował, samodzielnie wybierał władze centralne i lokalne.  Teraz  będzie czynił to z poziomu Warszawy jednoosobowo minister środowiska namaszczony przez partię rządzącą. Z niezależnej demokratycznej organizacji  rząd tworzy coś na wzór spółek skarbu państwa -  kolejny zbiór synekur dla swoich działaczy finansowany z pieniędzy publicznych!

Oczywiście PiS tłumaczy, że chodzi o" kontrolę" nad organizacją działającą na mieniu skarbu państwa. Czy naprawdę nie widzi, jak niebezpieczny to precedens?  W ten sposób może podporządkować sobie każdą organizację. Dziś upartyjnia Polski Związek Łowiectwa. Jutro pójdzie po Polski Związek Działkowców, Polski Związek Wędkarstwa, izby rolnicze. A pojutrze może po szkoły, które też przecież funkcjonują na państwowych gruntach.

W tą strategię wpisuje się wcześniejszy zamach PiS na organizacje pozarządowe i niezależne samorządy. Minęły dwa lata, zamiary rządu są jasne i czytelne. Chodzi o podporządkowanie sobie przez centralizację wszystkich niezależnych organizacji. Nawet tak zasłużonych dla polskiej państwowości jak PZŁ.


PiS argumentuje w swoim stylu, że chodzi o dekomunizację PZŁ. Brzmi śmiesznie. Dlaczego nie zaczną dekomunizacji od siebie? Chyba lepiej, gdy dawny milicjant jest myśliwym, niż gdy prokurator stanu wojennego chwalony publicznie przez rzecznika Urbana reformuje całe sądownictwo w Polsce!

I nie dostrzega- albo celowo nie widzi - kolejnego niebezpieczeństwa tej ustawy. Czyli prywatyzacji obwodów łowieckich, inaczej mówiąc o szansach uwłaszczenia się ludzi związanych z PiS na majątku państwa! Chyba nie muszę dodawać, że polowania w prywatnych obwodach będą pozbawione wszelkiej kontroli. Najwięcej ucierpi przyroda.

Nie ma na to naszej zgody i nie ma zgody blisko 130 tys. polskich myśliwych. Myśliwi są zdeterminowani, ostrzegają, że przestaną polować. Jeśli spełnią swoje groźby, po trzech miesiącach mamy klęskę żywiołową, chaos spowodowany nadpopulacją dzikiej zwierzyny. Wtedy jednak starym zwyczajem PiS umyje ręce, jak minister Jurgiel w sprawie ASF.


Wyjaśnienie jest proste - PiS nie chodzi o ulepszenie polskiego łowiectwa, ale tylko o przejęcie nad nim władzy. A następnie siłą rozpędu nad każdą samorządną organizacją w Polsce, od sołectw i izb rolniczych po stowarzyszenia.

Nie możemy na to pozwolić.


Ostatnio na blogu

brak nowości na liście.

Grudzień - 2018
Ni Po Wt śr Cz Pi So
  01
02 03 04 05 06 07 08
09 10 11
12
13 14
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31  
środa, 12. grudzień 2018
18:40 - Sejmowy festiwal kłamstw, czyli wotum zaufania dla premiera i rządu
-Dlaczego oszukuje Pan rolników? - zapytałam dziś (12.12) premiera Morawieckiego podczas sejmowej debaty o wotum zaufania dla rządu. Gospodarze wychodzą już nie tylko na ulice, ale...