PSL w obronie kobiet
wtorek, luty 21, 2012Tak właśnie trzeba na to patrzeć. To jest dyskusja na temat najważniejszej z czekających nas reform. W dyskusji strony się różnią, przedstawiają swoje argumenty, przekonują nawzajem do własnych stanowisk, szukają możliwego do przyjęcia kompromisu. Czas po temu jest jak najbardziej właściwy. Trwają właśnie konsultacje społeczne dotyczące zmian w emeryturach. Więc kiedy rozmawiać, jak nie teraz?
Dyskusji na temat podniesienia wieku emerytalnego musi towarzyszyć równie poważna debata dotycząca zadbania o potrzeby kobiet. Niegdyś minister Fedak zwróciła uwagę, że w Polsce powstaje nieproporcjonalnie dużo infrastruktury społecznej „pod pasje” mężczyzn (stadiony, "orliki") w stosunku, nie do pasji nawet, ale potrzeb kobiet, czyli choćby żłobków czy przedszkoli. Bo to niestety wciąż w powszechnym rozumieniu potrzeba matek a nie rodziców. Kobiety mniej zarabiają (wg GUS średnia różnica płac kobiet i mężczyzn w Polsce to 20 proc.), pracują na drugim, nieopłacanym, etacie w domu, a kiedy odchowają dzieci – zajmują się opieką nad rodzicami i teściami. „Bo taka jest rola kobiet”.
PSL proponuje podniesienie wieku emerytalnego o dwa lata, czyli mężczyzn do 67 lat, kobiet do 62 lat, bądź przyznanie matkom prawa do wcześniejszego przechodzenia na emeryturę, a więc rozwiązania, które złagodziłyby skutki reformy emerytalnej dla kobiet. Jestem za.
Zmiany w emeryturach to zbyt poważna i zbyt ważna dla wszystkich Polaków (a szczególnie Polek) reforma, by ot tak sobie przyjąć ją bądź odrzucić. W tej sprawie niezbędna jest jak najszersza debata. I taka debata właśnie trwa. Również między koalicjantami. Koalicjanci nie muszą się we wszystkim zgadzać, nie w każdej sprawie muszą mówić jednym głosem. Gdyby tak było byliby jedną partią, a nie koalicją różnych ugrupowań.
Więcej na ten temat na
http://www.rp.pl/artykul/738668,815609-W-obronie-kobiet--przeciw-PO.html
| Maj - 2012 | ||||||
| Ni | Po | Wt | śr | Cz | Pi | So |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | ||
06 |
07 |
08 |
09 |
10 |
11 |
12 |
13 |
14 |
15 |
16 |
17 |
18 |
19 |
| 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 |
| 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | ||

